To teoretycznie nie mogło się udać.
Zbyt wiele przeciwności losu, zbyt wiele przeszkód do ominięcia, za mało pewników, same niepewności...
A jednak.
Połączyło nas coś więcej. I pewnie właśnie odnalezienie stycznych w naszych historiach pozwala każdego dnia czerpać energię i radość z przeżywania tego, czym w tym miejscu możemy się podzielić.
Podróżujemy samochodem, pociągiem, autobusem. Z kijami i plecakiem, z bagażnikiem wyładowanym po brzegi, ale i całkowicie bez bagażu, a jedynie z uśmiechem na twarzy i planem w głowie. Przemierzamy Polskę z planem ułożonym prawie od przysłowiowego a do z, ale i spontanicznie, z niespodzianką i błyskiem w oku...
Zawsze mamy ze sobą aparat i przekonujemy siebie i bliskich, że
Dwa Kroki Stąd
JEST PIĘKNIE!


Elu gratuluję wam wspaniałego bloga. Z chęcią będę zaglądać i w niejedno miejsce na pewno wybiorę się z moimi chłopcakami. Już zauroczył mnie zamek w Pławniowicach, a Poznań mamy w planach od dawna. Zdjęcia przepiękne!!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Was serdecznie!!!