Latarnia morska w Czołpinie jest położona między latarniami w Ustce i w Stilo. Powstała pod koniec XIX wieku na wysokiej wydmie. Ze szczytu rozpościera się fantastyczny widok. Błękit morza, Smołdziński Las, jezioro Łebsko i ona...
Wielka Wydma Czołpińska.
Zeszliśmy z latarni w kierunku wody. Po pół godzinie dotarliśmy do klifu. W dole była plaża.
A plaża... jak nie plaża. Bynajmniej nie polska. Szeroka na kilkadziesiąt metrów. Długa na kilkanaście kilometrów. Piękna, bezkresna, bezludna. Tylko mewy, szum fal i nieliczni wędrowcy. 3 kilometry dalej weszliśmy na czerwony szlak przecinający Wielką Wydmę. I wszystko było OK do pierwszej piaskowej góry. Wiedzieliśmy już, że łatwo nie będzie. Nogi do połowy łydki w dwutlenku krzemu, a każdy krok w przód to dwa kroki w tył...
Niezapomniane widoki wszystko wynagradzały. Niekończące się morze wody, niekończące się morze piachu i latarnia dumnie prezentująca się w oddali.
Po wszystkim wysypaliśmy kilka piramidek z piasku z butów i z uśmiechem ruszyliśmy zwiedzać dalej.


